Chodź do bramy, poczytamy. Wakacyjna tradycja w Adullam

2025-06-23 Brak komentarzy

Fundacja Adullam przygotowuje się do tegorocznej edycji „Czytania w bramie”. To wakacyjna akcja dla dzieci, polegająca na głośnym czytaniu książek w plenerze. Lektorzy zostali już wstępnie dobrani, dzieci pomalutku się zgłaszają, pogoda zamówiona. Pozostało wybrać tytuł, który zaprezentowany zostanie w tym roku. Tu zawsze jest pewien problem polegający na ustaleniu priorytetów. Mali słuchacze bowiem chcieliby czegoś przede wszystkim atrakcyjnego fabularnie, a organizatorzy – czegoś przy okazji pożytecznego, z wartościami, z mocą edukacyjną. To będzie już dziewiąty lipiec, jak czytamy dzieciom. Nie zamierzamy rezygnować, choć czasem słuchacze nie ukrywają, że woleliby raczej grać na swoim smartfonie, a i dorośli prychają: – Książka w szkole to jeszcze. Ale na co dzień? Po co? Na co się dziecku przyda wyssana z palca opowieść o takich na przykład Muminkach? Nauka i przyjemność – Książka może stać się dla dziecka wyrocznią. Nawet w sprawach codziennych i przyziemnych – zapewnia Natasza Suchecka-Ptak, właścicielka Ptasich Sprawek przy ul. Dąbrowskiego 1, jednej z najbardziej znanych księgarń w Częstochowie. – Mam dowód. Od kilku lat bardzo modna jest seria o Puciu. Jedna z mam opowiadała u nas, jak to synek, wierny słuchaczo-czytelnik tych książek, zdecydował, że będzie jadł na śniadanie tylko to i dokładnie to, co Pucio. I od kilku tygodni wsuwa co dzień rano… owsiankę. Inny mały człowiek uległ bez reszty głośnemu czytaniu „Zapisków wrednego kota”. Czytali rodzice, a on, jako zaledwie czterolatek, tylko słuchał, za to pochłonięty bez reszty. – A potem przyszedł do nas „po jeszcze” – wspominają panie z Ptasich Sprawek. – Członkowie rodziny ucieszyli się ogromnie, gdy zaprowadziłyśmy ich do regału i pokazałyśmy, że mieli tylko jedną część wielotomowej serii. I że przed nimi jeszcze mnóstwo przyjemnej lektury. – A ile się naszukałyśmy po hurtowniach kolejnych tomów „Pożyczalskich”! – dodają księgarki. – Młody ojciec kupił część pierwszą, nie bardzo wierzył w jej sukces czytelniczy, bo książka była raczej gruba, a córka jeszcze mała. Tymczasem, kiedy dziewczynka weszła w fabułę, to nie chciała wyjść i zażądała ciągu dalszego. Pan wrócił do nas zachwycony. Magia książek? Na pewno. Ale nie tylko. W każdej z powyższych historii niezmiernie ważną rolę odgrywał fakt, że dziecku czytano na głos. Tej zaś przyjemności wielu małych ludzi nie umie się oprzeć. Na pewno też to zaobserwowaliście: 7- czy 8-latka do lektury nie zapędzisz, siądź z nim jednak i zacznij czytać głośno, a zapewne złapie przynętę. Zawiązywanie relacji Dlatego od lat prowadzimy w Adullam letnią akcję „Czytanie w bramie”. W każdy piątek lipca na kolejnych podwórkach kamienic gromadzą się popołudniami najmłodsi i lektorzy. Co roku książki są inne, mieliśmy np. powieści o biurze detektywistycznym Lassego i Mai, serię o Albercie, „Ostrożnie” Grzegorza Kasdepke… – Założenie akcji jest proste: dzieci mają czerpać korzyści, ale i przyjemność z czytania. Słuchają ciekawej książki na świeżym powietrzu, usadowione wygodnie na leżaku czy kocu, czują się jak u siebie, bo czyta im nie profesjonalny aktor, ale ktoś prawie jak babcia, dziadek, tata czy ciocia. Dzieci potrzebują takiej właśnie bliskości, ale nie zawsze doświadczają jej w domu. Mamy nadzieję, że nauczone przykładem naszej akcji, same wezmą książkę i poproszą „Poczytaj mi, mamo”. W rodzinie zawiążą się w ten sposób szczególne relacje – wyjaśnia prezes Fundacji Chrześcijańskiej „Adullam” Elżbieta Ferenc. To fundacja i współpracujące z nią Partnerstwo na Rzecz Aktywności Lokalnej „Stare Miasto – Nowe Życie” organizują społeczność dzielnicy podczas podwórkowych imprez literackich. Zawiązują się w ich trakcie znajomości, a nawet przyjaźnie, bo uczestnicy spotkań nie tylko słuchają, ale też dyskutują o czytanej książce. To, że mamy rację, potwierdza sam Jim Trelease, amerykański pisarz i pedagog, autor przetłumaczonego na wiele języków bestsellerowego przewodnika dla rodziców i nauczycieli. Książka „Czytanie na głos, które rozwija dzieci i buduje relacje” dostępna jest także w Polsce. Trelease pisze w niej np.: „Czytanie dzieciom i ograniczenie korzystania z mediów elektronicznych to najlepsza inwestycja w ich przyszłość”. No właśnie – media elektroniczne. Dziecko wgapione w ekran smartfona, ślepe i głuche na świat wokół. Specjaliści twierdzą, że głośne czytanie… zapobiega późniejszym uzależnieniom od urządzeń multimedialnych. Uspokajający rytuał Zacznijmy jednak od początku, czyli od malucha. Czytajmy mu już na tym etapie życia, choć nie rozumie jeszcze ani słowa, a książeczka zrobiona z grubej tektury jest tylko zabawką, którą można nadgryźć, satysfakcjonująco postukać, utopić w kąpieli. – Chodzi o zupełnie inny sposób mówienia, rytmiczny, spokojny. Dziecko rozumie, że to jest opowieść i zaczyna się w nią wsłuchiwać – tłumaczył kiedyś w radiowej audycji „Cztery pory roku” psycholog dziecięcy Jarosław Żyliński, autor publikowanego w internecie „Psychobloga Jarka Żylińskiego”. – Dziecko uczy się tego rytmu, tego spokoju. Zaczyna kojarzyć książkę z tym przyjemnym czasem. Głośne czytanie dziecku buduje mocną więź między nim a dorosłym. Czytanie od urodzenia prawdopodobnie stanie się dla dziecka rytuałem, bardzo uspokajającym, relaksacyjnym. Zamieszka w jego mózgu na wiele, wiele lat. Na inaugurację czytania maluchowi najlepiej wybrać coś rytmicznego, czyli wierszyki. Bezkonkurencyjni są tutaj Tuwim ze swoją „Lokomotywą” na czele i Brzechwa z nieśmiertelnym „Na straganie w dzień targowy”. Potem, gdy słuchacz ma na tyle duży zasób słów, by rozumieć historię z książeczki, atrakcyjne stają się dla niego opowieści o kimś podobnym do niego. Stąd popularność serii „Pucio”, „Kicia Kocia” (są szczególnie polecane przez psychologów), „Jano i Wito”, „Cwaniaczek”, „Biuro detektywistyczne Lassego i Mai”, „Mikołajek”. Żyliński podkreśla, że czytać na głos warto pomimo obaw, że będziemy się zacinać, mamy złą dykcję, nie potrafimy się wczuć (podobne opory lektorów co roku pokonujemy u nas, w Adullam). Tu i tak największe znaczenie mają sama treść i uroda literackiego języka. A co jeśli syn czy córka przynosi non stop tę samą książeczkę? Też czytać. – Nie buntujemy się – radzi Żyliński. – To oznacza, że dziecko w tej historii widzi coś bardzo szczególnego, że są tam ważne dla niego emocje. Przykład: dzieci często proszą o „Czerwonego kapturka”, ponieważ jest to w pewnym sensie historia o… przedszkolu, o wyjściu z domu w trudny świat. Nie próbujmy jednak na siłę analizować tekstu. – Szczególnie przy czytaniu na dobranoc. Kiedy czytamy, dziecko przenosi się do innego świata; analizując opowieść, ściągamy je z powrotem na ziemię, wyrywamy z przestrzeni fantazji. Jeżeli już, to po prostu przegadajmy sobie pewną historię, pewien problem, na przykładzie

Oglądanie misia pandy i warsztaty z krzyczenia

2025-06-17 Brak komentarzy

Ponad setka dzieci spędziła kilka godzin w „Trójkącie”, czyli częstochowskiej komendzie policji. Krzyczały o pomoc, piszczały, odpowiadały na podchwytliwe pytania. Wszystko to w ramach nauki, jak być bezpiecznym. Zajęcia zorganizowało Partnerstwo na rzecz Aktywności Lokalnej „Kreatywne Śródmieście” (nasza fundacja również do niego należy). Skrzyknęło specjalistów – policjanta, strażnika miejskiego i pedagogów, sprosiło przedszkolaki i nastolatki ze szkół Śródmieścia, zaangażowało partnerów, u Komendanta Miejskiego Policji załatwiło zgodę na zajmowanie przez kilka godzin wielkiej sali konferencyjnej „Trójkąta”. Tak wspólnymi siłami narodziła się akcja łącząca naukę o bezpieczeństwie z zabawą. Specjaliści wzięli na siebie ciężar szkolenia teoretycznego. Policja wydelegowała asp. Kamila Sowińskiego, ale też swojego superfunkcjonariusza, misia pandę w stopniu sierżanta, imieniem Poli. Wystąpił on w trzech animacjach dla najmłodszych – o dzwonieniu na 112 w sytuacjach alarmowych, o przechodzeniu przez jezdnię i o uważaniu na obcych. Po każdym z filmików mali widzowie byli kontrolnie przepytywani:– na jaki numer trzeba dzwonić, gdy mamusia zbyt długo nie wychodzi z łazienki i nie odpowiada na pukanie do drzwi?– na jakim świetle wolno przechodzić przez ulicę?– jak się nazywają pasy na jezdni?– co robić, gdy ktoś obcy zaczepia dziecko na placu zabaw, twierdzi, że przysłali go rodzice i namawia dziecko, żeby poszło za nim?Ten ostatni punkt wymagał dodatkowych warsztatów… z krzyczenia. Maluchy uczyły się mianowicie, jak głośno i przenikliwie wołać o pomoc; wyraźnie doceniły ten aspekt edukacji. Tomasz Gajewski ze straży miejskiej instruował z kolei, czego nie robić, gdy spotka się obcego psa bez opieki. Tu – inaczej niż przy obcym człowieku – nie wolno uciekać. Krzyki i piski też nie są wskazane. Dzieci uczyły się, jak poznać, kiedy zwierzę jest nastawione przyjaźnie, a kiedy nie. Przede wszystkim zaś, jak przyjąć bezpieczną „pozycję żółwia”, gdy zostaną zaatakowane. Pedagog, Zbigniew Makles z SP 39, wkroczył na mównicę, gdy najmłodsi słuchacze opuścili już salę konferencyjną, a ich miejsca zajęli uczniowie klas VII i VIII. Mówił o przemocy rówieśniczej – co to takiego, jak się przejawia i że mamy z tym znacznie częściej do czynienia, niż się nam wydaje. Temat pociągnęła Dorota Pinis-Walaszczyk z Cosinusa. – Czy milczenie w obliczu przemocy to zgoda na przemoc? – pytała słuchaczy. Asp. Sowiński rozmawiał z młodzieżą o cyberbezpieczeństwie. Temat był jak najbardziej na czasie, bo żaden z uczniów nie wypuszczał z ręki swojego smartfona, tu niby słuchając, a tu scrollując mimochodem. Jakież było ich zdumienie, gdy padło pytanie, czy przeczytali regulamin choćby jednego medium społecznościowego, z których korzystają non stop. Przyznali, że nie czytali. I od policjanta się dowiedzieli, że raz założonego konta na Facebooku… nie da się już zlikwidować. Można je tylko dezaktywować, ale wszystko, cokolwiek się na nie wrzuciło, już na nim zostaje. Nie byli zachwyceni. Strażnik miejski uświadamiał uczniom, jak bardzo ryzykują życiem oraz zdrowiem swoim i innych osób, gdy mkną po chodniku wioząc na hulajnodze pasażera – co jest przecież zabronione. Przekazał przy okazji wiele innych przepisów dotyczących hulajnóg. Wszystkie na czasie, biorąc pod uwagę, że w wakacje młodzi ludzie wylegną na ulice. W tym samym czasie najmłodsi mieli czas na rekreację po zajęciach. Zajęli kawał korytarza przed salą konferencyjną. Tańczyli przy muzyce, machali chustą integracyjną, używali w skupieniu długopisów 3D, układali klocki. Co chwila przez szklane drzwi przyglądał się im niedowierzająco ktoś z pracowników komendy, najwyraźniej dziwując się rzadkiej w tym poważnym miejscu atmosferze pikniku. Jednak nie samą zabawę zaplanowali organizatorzy w tym czasie i miejscu. Dzieci uczyły się np., jak dawać ręką międzynarodowy sygnał „Pomóż mi!”. Rozdaliśmy też pamiątki wszystkim uczestnikom imprezy – odblaskowe opaski na rękę. Ufundował je Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Częstochowie. Impreza zorganizowana została w ramach zadania publicznego Prowadzenie Centrum Aktywności Obywatelskiej dzielnic Centrum (Śródmieście) i Stare Miasto w Częstochowie przy ul. Krakowskiej 34. Zadanie dofinansowane jest przez gminę Miasto Częstochowa.

Policja w Adullam. Seniorzy szkoleni profilaktycznie

2025-06-13 Brak komentarzy

140 mln zł wyłudzonych tylko w 2022 r. metodą „na wnuczka” – te dane zrobiły wrażenie na seniorach z Adullam. Policjanci radzili im, jak nie dać się oszustom. Spotkanie poświęcone bezpieczeństwu seniorów, ale i bezpieczeństwu w ogóle, znakomicie wpisało się w Częstochowskie Dni Profilaktyki, trwające od 9 do 13 czerwca. Wykładowcy – aspiranci Kamil Sowiński i Karol Chereźniak – już na wstępie oszołomili słuchaczy danymi. Okazało się, że najwięcej, bo aż 44 proc. ofiar oszustw to osoby w wieku 70-79 lat. 36 proc. to ludzie ponadosiemdziesięcioletni. Zastanawiając się, dlaczego tak jest, seniorzy z prowadzonego przez Adullam Dziennego Domu Pomocy „Pomocna dłoń” ustalili, że haczyk najpewniej tkwi w… wychowaniu. – Nauczono nas myśleć o innych. Dlatego kiedy dzwoni ktoś, kto przedstawia się jako znajomy czy wnuk, i prosi o pożyczkę, bo miał wypadek, to chcemy go ratować – mówili. – A jeśli przychodzi ktoś podający się za policjanta czy pracownika opieki społecznej, ani nam do głowy nie przyjdzie, żeby sprawdzać jego legitymację. To by przecież był brak szacunku dla urzędu. Rezultaty są takie, że w 2013 r. oszuści żerujący na seniorach wyłudzili od nich różnymi metodami 11 mln zł w całej Polsce. Rok później – 19 mln. W 2018 – już 60 mln. W 2019 – 72 mln. W 2020 – 86 mln. Potem nastąpił spadek – 63 mln zł; policjanci uważają, że to przez pandemię, która utrudniła gangom przemieszczanie się po kraju. Za to już w 2022 r. bandyci odrobili straty w dwójnasób: 140 mln zł. To przemieszczanie się jest zjawiskiem znaczącym. Zwykle oszuści stosują metodę „gościnnych występów”. Przyjeżdżają z innego miasta tylko na kilka godzin, przeprowadzają zmasowany atak i znikają. – Gdyby działali w miejscowości, w której mieszkają, ryzykowaliby bardziej. Ktoś przecież mógłby ich rozpoznać – tłumaczyli policjanci seniorom. Przekonywali też, że właśnie dlatego złodzieje nie będą się mścili na kimś, kto o ich działaniach zawiadomił policję: – Zależy im na szybkości, nie bawią się w porachunki. Spotkanie w Adullam poświęcone bezpieczeństwu seniorów. Fot. Arkadiusz Sobański A jednak wciąż zbyt mało osób alarmuje policję, gdy nabierze ich rzekomy wnuczek. Często dlatego, że się wstydzą swojej naiwności. Albo nie chcą, by sprawa się rozniosła, by wiadomość, ile mieli pieniędzy w domu, usłyszeli sąsiedzi. Innym razem uważają straty za zbyt małe, by motać się przez nie w policyjne dochodzenie. Oszuści bowiem zadowalają się drobniejszymi sumami, nie pogardzą i tysiącem złotych. Nie każde oszustwo bowiem przynosi imponujące łupy, takie jak 1,8 mln zł – największa do tej pory kwota ukradziona metodą „na policjanta”. Akcji tej dokonano właśnie w… Częstochowie. Prowadzący wykład policjanci uświadomili przy okazji słuchaczom, że nasze miasto ma tradycje w branży przestępczej, ponieważ dwie były w dawnej Polsce szkoły złodziejskie, jedna w Krakowie, druga u nas. Spotkanie w Adullam poświęcone bezpieczeństwu seniorów. Fot. Arkadiusz Sobański Kto z pukających do drzwi seniora jeszcze może być oszustem? Złodzieje podają się za inkasentów, pracowników socjalnych, pracowników opieki społecznej, gazowni czy wodociągów. Zależy im, żeby wejść do mieszkania, zlustrować je. Mechanizm działania wygląda podobnie: twierdzą np., że chcą sprawdzić warunki bytowe gospodarza albo że przynieśli zwrot jakiejś nadpłaty, podają banknot o wysokim nominale, proszą o resztę; gospodarz sięga po zapas gotówki. – Zwykle ten banknot jest fałszywy, natomiast wydawana reszta oczywiście nie. To jedna zdobycz – wyjaśniał asp. Sowiński. – Druga: oszust widzi, gdzie gospodarz trzyma pieniądze. Bywa, że nawet nie czeka, aż dom będzie pusty, by się włamać i dokonać kradzieży, może zaatakować od razu, obezwładnić starszą osobę i zabrać wszystkie jej oszczędności. Inne łupy to dane osobowe. Oszuści wyłudzają nazwiska, numery PESEL i dowodów osobistych swych ofiar. Biorą na nie tzw. chwilówki. – Nie wpuszczajcie obcych do domów, żeby nie wiem co obiecywali – uczyli seniorów funkcjonariusze. – Jeśli gość podaje się za pracownika urzędu, zadzwońcie w to miejsce, niech wam potwierdzą, że wysyłali kogoś do was z jakąś sprawą. Jeśli gość mówi, że jest z policji, zażądajcie jego legitymacji, spiszcie z niej jego dane, zadzwońcie na komisariat. Oszust, gdy zaczniecie go wypytywać, sprawdzać, robić trudności, pod byle pretekstem odejdzie od drzwi i już się nie pojawi. Zorientuje się, że jesteście świadomi zagrożeń. Słuchacze wykładu podjęli w efekcie wiele zobowiązań. Na przykład, że bez legitymowania nie wpuszczą już za drzwi nikogo obcego. Że będą zgłaszać policji każdy podejrzany telefon „z banku”, z prośbą o hasło do konta jakoby zagrożonego włamaniem. I że gdyby byli świadkami np. przemocy domowej, natychmiast zadzwonią na 112. Spotkanie z funkcjonariuszami Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie pomogła nam zorganizować fundacja Latarnia. Działania Dziennego Domu Pomocy „Pomocna Dłoń”, prowadzonego dla seniorów przez Fundację Chrześcijańską „Adullam”, współfinansowane są ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 (Europejski Fundusz Społeczny+) dla Priorytetu: FESL.07.00 – Fundusze Europejskie dla społeczeństwa, działanie: FESL.07.04 – Usługi społeczne. Współfinansowanie: gmina Miasto Częstochowa w ramach zadania publicznego „Prowadzenie Centrum Aktywności Obywatelskiej dzielnic Centrum (Śródmieście) i Stare Miasto w Częstochowie przy ul. Krakowskiej 34”.

Chcesz zerwać z alkoholem? Przyjdź do nas

2025-06-11 Brak komentarzy

Fundacja Chrześcijańska „Adullam” przyłącza się do Częstochowskich Dni Profilaktyki, które miasto od lat organizuje dla przeciwdziałania uzależnieniom i przemocy. 12 i 13 czerwca zapraszamy do naszej siedziby przy ul. Krakowskiej 34 na spotkania oraz indywidualne porady psychologa, terapeutów uzależnień, a także terapeuty ds. uzależnień pierwszego kontaktu. Inne działania w ramach finału Częstochowskich Dni Profilaktyki: ● Ośrodek Pomocy Osobom z Problemami Alkoholowymi prowadził będzie 12 czerwca zajęcia edukacyjno-profilaktyczne w Zespole Szkół Ekonomicznych. Początek o godz. 9. ● Tego samego dnia punkt konsultacyjny dla ofiar przemocy domowej i osób z problemami uzależnień, działający w Ośrodku przy ul. Sikorskiego 78, ma dyżurować w godz. 7-15 i 17-20. W punkcie można skorzystać z darmowych porad prawnych. ● 13 czerwca w Alejach przechodnie spotkają pracowników Ośrodka informujących o możliwości uzyskania pomocy na terenie miasta. ● Telefon pomocowo-informacyjny 34 366 48 00 dla osób uzależnionych i współuzależnionych będzie czynny w godzinach 7-19. ● 12 i 13 czerwca Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej planuje rozmowy z osobami doznającymi przemocy domowej i stosującymi ją. Uczestnicy spotkań motywowani będą do podjęcia leczenia odwykowego. ● 12 i 13 czerwca od godz. 7.30 do 15 pracownicy MOPS pełnią dyżury przy ul. Kopernika 4, w siedzibie Zespołu Interdyscyplinarnego ds. przeciwdziałania przemocy domowej. Planowany jest też wykład dotyczący przemocy domowej i jej związku z uzależnieniem od alkoholu – ze szczególnym uwzględnieniem osób starszych. ● 12-13 czerwca Straż Miejska przeprowadzi rozmowy edukacyjne na temat szkodliwości alkoholu oraz skutków prawnych jego spożywania w miejscach zabronionych. Podejmie ponadto działania profilaktyczne, edukacyjne i prospołeczne w trakcie festynów rodzinnych i szkolnych, które ma zabezpieczać.

Mistrzowie życia ruszają na podbój miasta

2025-06-09 Brak komentarzy

Nowy klub seniora prowadzony przez fundację Adullam dostał nazwę „Mistrzowie życia”. Coraz bardziej się rozkręca. Zaprasza chętnych: dołączajcie, im nas więcej, tym weselej. Klub działa w siedzibie Adullam przy ul. Krakowskiej 34 w Częstochowie (wejście w podwórzu po lewej). Jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 9-13. Żeby zostać jednym z Mistrzów Życia, wystarczy wypełnić deklarację członkowską dostępną na miejscu. Krystalizują się pierwsze plany klubu. Od poniedziałku 9 czerwca osoby zapisane do niego będą sukcesywnie odwiedzały optometrę w salonie optycznym drogerii Superpharm (Galeria Jurajska). Tam w preferencyjnej cenie dobiorą i kupią okulary. Ta cena jest stała – 130 zł za sztukę dla każdego. Kolejne porady okularowe mają mieć miejsce w następnych tygodniach. Wtorki klub rezerwuje na różne formy aktywności fizycznej. Przez kilka tygodni seniorzy będą raz w tygodniu uprawiali różne rodzaje gimnastyki – a to pilates, a to zumbę, a to klasyczną „szwedkę”. Kiedy poznają wszystkie, wybiorą te, którym chcieliby poświęcić najwięcej czasu. Zajęcia poprowadzi certyfikowany trener fitness. Uwaga, tu liczba miejsc ograniczona jest powierzchnią naszej sali gimnastycznej. Ćwiczyć razem może maksymalnie 15 osób. Do tego 12 czerwca o godz. 13 klub zaprasza na prelekcję poświęconą bezpieczeństwu seniorów na co dzień i w przestrzeni wirtualnej. O pułapkach, jakie czyhają na starszych ludzi, metodach „na wnuczka” czy na „panią z banku” opowie funkcjonariusz prewencji z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Wstęp wolny dla wszystkich chętnych, nie tylko zadeklarowanych członków klubu. Działanie współfinansowane przez gminę Miasto Częstochowa w ramach zadania publicznego „Prowadzenie Centrum Aktywności Obywatelskiej dzielnic Centrum (Śródmieście) i Stare Miasto w Częstochowie przy ul. Krakowskiej 34”.

Adullam świętuje Dzień Dziecka. Wielka wyprawa na szczyt

2025-06-04 Brak komentarzy

36 dzieci, sześcioro opiekunów, jeden autokar… Wszyscy razem pomknęli w ostatni dzień maja ku Beskidowi Śląskiemu. Cel podróży – Wielka Czantoria. Zadanie – zdobyć górę. Ponoć została rozryta przez czarty, stąd jej pierwotna nazwa – Czartoryja. Ponoć w XIII wieku patrzył z niej w dal syn Czyngis-Chana, dowodząc oblężeniem Cieszyna. Ponoć w jej wnętrzu znajduje się wielka złota komnata pełna uśpionych rycerzy i ich 300 koni (obudzą się, gdy Śląsk będzie potrzebował swojej własnej armii). Dzieci z prowadzonej przez Adullam Świetlicy „Życie poza szkołą” pojechały w Beskid Śląski z samego rana w ostatni dzień maja. Stanowiły grupę w sile 36 osób małych, większych i nastoletnich, pod opieką sześciorga dorosłych. Żadnych rycerzy nie znalazły. Ale też nie za bardzo szukały, zajęte podziwianiem okolicy. Powtarzały „Ło!”, gdy tylko przed południem wysiadły z autokaru firmy Piast Tourist i rozbiegły się po podnóżu Czantorii. I potem, gdy jechały pod górę kolejką krzesełkową. I potem, gdy syte opowieści pani przewodniczki, po mokrych kamieniach i osypującej się ziemi parły ponad kilometr na sam szczyt. Zdobyły go, po czym padły w trawę wykończone drogą i upałem. Ale długo nie poleżały, skuszone sklepikami pamiątkowymi po czeskiej stronie. Poczyniwszy zapasy czekolady Studenckiej, zjechały kolejką w dół, z rozpędu obejrzały Wiślańską Niagarę, czyli sztuczny wodospad na Wisełce, skocznię narciarską i uzdrowisko Wisła. Pogoda dopisywała przez cały dzień, toteż robiły się coraz bardziej rumiane – na policzkach, nosach i szyjach. Powrotną drogę do Częstochowy przespały w autokarze jak zabite. Wróciły zmęczone, opalone i bardzo zadowolone. Wycieczka była organizowana w ramach projektu „Życie poza szkołą”. Projekt jest współfinansowany ze środków Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 (Europejski F undusz Społeczny+) dla Priorytetu: FESL.07.00-Fundusze Europejskie dla społeczeństwa dla Działania: FESL.07.07-Wsparcie rodziny, dzieci i młodzieży oraz deinstytucjonalizacja.

Archiwalne posty
Gdzie nas szukać
ul. Krakowska 34
42-202 Częstochowa
+48 34 365 39 46
+48 34 365 38 30
biuro@adullam.pl
Przydatne linki
"Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, Aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie."Mt 6,3-4
Nawigacja
Przewijanie do góry