– Koniecznie kupcie sobie radyjko na korbkę, będziecie wtedy niezależni od baterii i ładowarek. Możecie znaleźć się w sytuacji, gdy nie ma prądu, a telefony nie działają. Radio będzie jedyną dostępną możliwością kontaktu ze światem – przekonywał instruktor. Jego wykład odbywał się w ramach projektu „Srebrna Moc Natury – Seniorzy Pełni Możliwości”.
Dzięki radom tego typu seniorzy z Częstochowy i gminy Opatów nauczyli się, co zapakować do plecaka ucieczkowego, gdyby przyszło im nagle opuścić dom.
– Myśli pan, że będzie wojna? – chcieli wiedzieć, ledwie instruktor zaczął szkolenie. Okazało się, że taki plecak warto mieć na wypadek powodzi, pożaru czy innego nagłego zagrożenia. Konfliktu zbrojnego również. Ma umożliwić człowiekowi przetrwanie przez około trzy doby.

Seniorzy notowali więc starannie, co zabrać:
● dowód tożsamości, akty urodzenia i własności mieszkania, dokumenty potwierdzające ubezpieczenie, zaświadczenia o dochodach, pendrive z cyfrowymi kopiami dokumentów, gotówkę w małych nominałach
● radio solarne i na korbkę, na baterie; zapasowe baterie
● latarkę z dodatkowymi bateriami
● kompas, lokalną mapę, GPS
● kombinerki, nóż
● gwizdek
● zapalniczkę lub zapałki
● otwieracz do puszek
● notes i ołówek
● posiłki na dwa dni (konserwy, batony energetyczne, suchy prowiant)
● butelkę filtrująca wodę, z nowym filtrem
● ubranie na zmianę
● kurtkę przeciwdeszczową
● śpiwór
● maseczki na twarz
● leki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, elektrolity
● opatrunki, ratunkowy koc termiczny z folii NRC, termometr, pęsetę, okulary
● mydło i żel do dezynfekcji
● worki na śmieci
● gumy, sznurki, taśmy izolacyjne
● ładowarkę samochodową lub powerbank
● telefon z zapasowym źródłem energii.
– A to radio z korbką gdzie kupić? – chcieli wiedzieć panowie. Posmutnieli na wieść, że w sklepach internetowych, ale rozchmurzyli się słysząc, że bywa też w Empiku, elektromarketach albo Action.
Panie wydawały się sceptycznie podchodzić do koncepcji opuszczania domu, nawet w celach ratunkowych. – Ja mam 80 lat! Jakże się będę z plecakiem przez lasy przedzierać i spać w śpiworze pod kocem z folii aluminiowej? – marudziły zniechęcone. Zainteresował je natomiast wykład o ziołolecznictwie. Konkretnie zaś, o wykorzystaniu w celach leczniczych roślin żyjących dziko na łąkach czy w lasach, wartościowych, nie mających kontaktu z pestycydami.

Wszystkie te nauki odbywały się podczas wyjazdu do Kamienicy Polskiej. Uczestniczyli w nim seniorzy z Adullam i z gminy Opatów, gdzie nasza fundacja zaczyna swoje działania. 25 września rozśpiewany autokar całej grupy zaparkował przed Domem nad Wartą i się zaczęło.
Słuchacze prelekcji uczyli się zatem, jak przetrwać w lesie, uzdatnić wodę, by nadawała się do picia, w jakie gadżety survivalowe zainwestować, jakie zioła zbierać. Potem było integrujące śpiewanie przy kominku, grill z kiełbaskami i gorącą zupą oraz spacer w plenerze. Ten i ów wiedziony zewem jesieni wypatrywał grzybów, ale był bez szans: idąca przodem seniorka wykosiła wszystkie maślaki (inne gatunki tam nie występowały).
Projekt „Srebrna Moc Natury – Seniorzy Pełni Możliwości” finansowany jest ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ramach Programu „Moc lokalnych inicjatyw” za pośrednictwem Fundacji Oczami Brata.


