Na początku pierwszego tygodnia wakacji zapanowała u nas dziwna cisza. Nie miał kto hałasować, bo Świetlica „Życie poza szkołą” wsiadła w autokar z agencji Piast Tourist i pojechała do muzeum chleba w Radzionkowie, a potem do chorzowskiego zoo.
W Muzeum Chleba, Szkoły i Ciekawostek też było cicho, pełne skupienie. To dlatego, że dzieci robiły z surowego ciasta bułeczki w kształcie warkoczyka. Nawet chłopcy stanęli do garów.

Gdy małe dzieła rąk własnych powędrowały do pieca, dzieciaki poszły bawić się w szkołę – w prawdziwej staroświeckiej klasie z ławkami o podnoszonych pulpitach i tabliczkami do pisania. Opowieści o mundurkach, fartuszkach z tarczami, piórach ze stalówką i kałamarzach słuchały niczym bajki o żelaznym wilku. Następnie z otwartymi buziami obejrzały wystawę starych urządzeń domowych.
– To jest odkurzacz? Suszarka do włosów? Lokówka? Chyba raczej sekator – nie wierzyły własnym oczom.
A na koniec zaliczyły film edukacyjny o szacunku dla chleba.

Gotowe wypieki, jeszcze ciepłe, zostały schrupane, wcześniej jednak zrobiliśmy im pamiątkowe zdjęcia.
Podobało się? Jeszcze jak!












Kolejnym przystankiem naszej pierwszej wakacyjnej wycieczki stało się zoo w Chorzowie. A właściwie wybieg dla żyraf. Dzieci nie chciały sprzed niego odejść, miały bowiem ambitny plan ustalenia, czy język żyrafy naprawdę jest niebieski. Słońce prażyło, termometry mdlały, a ekipa z Adullam trwała uparcie przy paśniku, wpatrzona w trzy łaciate głowy na długich szyjach, wyskubujące siano z drucianego koszyka.

– Jest! Jest niebieski! – ogłosiła nagle jedna z dziewczynek. Zapewniła, że widziała język z całą pewnością, wyglądał jakby żyrafa najadła się jagód. Reszta widowni uznała jej świadectwo i – skoro kwestia koloru została ustalona – pomknęła ku basenowi pingwinów, skąd zawiewał miły chłodek. Po drodze zahamowała na dłuższą chwilę przy słoniach. Jeden co prawda tradycyjnie posypywał się piaskiem, za to drugi robił sobie energiczny prysznic wodą.
– Ale suuper – oceniły dzieci, potoki wody z trąby zrobiły na nich prawdziwe wrażenie.
Potem działały już tylko aparaty fotograficzne w telefonach.

















Zdjęcia: Piotr Jaroszek
Projekt „Życie poza szkołą” jest współfinansowany ze środków Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021-2027 (Europejski Fundusz Społeczny+) dla Priorytetu: FESL.07.00-Fundusze Europejskie dla społeczeństwa dla Działania: FESL.07.07-Wsparcie rodziny, dzieci i młodzieży oraz deinstytucjonalizacja.

