
Latarenka z Betlejem właśnie dotarła do Adullam
Formalnie rzecz biorąc możemy przy Krakowskiej 34 zaczynać święta. Harcerze właśnie przekazali nam światełko zapalone w Grocie Narodzenia Chrystusa. To tradycja rozpoczęta w 1986 roku. Betlejemskie Światło Pokoju przyniósł do Fundacji Chrześcijańskiej „Adullam” harcmistrz Sławomir Radosz, zastępca komendanta Hufca ZHP Częstochowa. Nasza prezes Elżbieta Ferenc przejęła płomyk na świecę tak dużą i grubą, żeby wystarczyła do Bożego Narodzenia. Ustawiliśmy ją w stołówce, czyli tam, gdzie 23 grudnia siądzie do świątecznego posiłku 350 osób. To już 39. odsłona akcji zainicjowanej przez austriackich skautów. Co roku w grudniu światło zapalone w Grocie Narodzenia Chrystusa w Betlejem, gdzie płonie wieczny ogień, dostarczane jest do Wiednia. – W tym roku przyleciało samolotem. Z Wiednia pojechało do Linzu, skąd pobrało je ponad 20 organizacji skautowych i harcerskich. Polskę reprezentował harcmistrz Marcin Różycki, komendant Śląskiej Chorągwi ZHP. 17 grudnia na Jasnej Górze światło przejęli członkowie Hufca Częstochowa – opowiada hm. Radosz. Aktualnie harcerska sztafeta dociera do organizacji pozarządowych, parafii, szkół, szpitali, urzędów i zwykłych domów. 18 grudnia będzie miała przystanek w Piekarach Śląskich, skąd zapalone świece rozjadą się na cały kraj. – Jest też inna droga – dodaje Sławomir Radosz. – Światło przywożone jest do ośrodka harcerskiego Głodówka w Zakopanem. Potem wędruje na Ukrainę, Litwę i Łotwę, a wreszcie płynie flagowym żaglowcem ZHP, czyli Zawiszą Czarnym, do Niemiec i Szwecji. Dociera nawet za ocean, do USA, ale drogą powietrzną, bezpośrednio z Austrii. Za rok skauci i harcerze obchodzić będą 40. rocznicę swojej akcji. W tym roku ma ona hasło „Pielęgnuj dobro w sobie”.
